Twój kręgosłup stresuje się razem z Tobą

stres a ból kręgosłupa i pleców

Stres – nazywany cichym zabójcą jako przyczyna wielu schorzeń i chorób, których objawy mogą pojawić się dopiero po długim czasie życia w napięciu. Ma on niekorzystny wpływ na wiele obszarów życia, a wyjątkiem nie jest kręgosłup. Okazuje się, że stres może powodować także ból pleców. Tłumaczymy dlaczego tak się dzieje.

Szybkie zmiany

Ewolucja nie nadąża za zmianami, jakie zaszły w ludzkim życiu na przestrzeni ostatniego stulecia. Sytuacja stresowa sprawia, że wytwarza się adrenalina i rozszerzają się naczynia krwionośne, a ciało dostaje sygnał “walcz lub uciekaj”. Dziś jednak, z braku śmiercionośnego zagrożenia, pozostajemy w bezruchu, a organizm pozostaje w stanie wzmożonego napięcia przez długi czas. Prowadzi to do obkurczenia się powięzi i napięcia mięśni, co w końcu powoduje ból.

Wpływ na powięź

Ostatnie badania pokazują, że ból pleców nie bierze się z mięśni, lecz z powięzi. Jest to, mówiąc obrazowo, błona, która otacza każdy mięsień (możesz ją zobaczyć np. na piersi z kurczaka). Służy do tego, by chronić mięśnie; jest naturalnie śliska i elastyczna oraz bardzo unerwiona.

Kiedy mało się ruszasz oraz dużo stresujesz, powięź obkurcza się i wywiera nacisk na mięśnie. Jeśli taki stan trwa dłużej, powięź traci swoją elastyczność oraz staje się grubsza. W konsekwencji zaczyna wywierać także nacisk na zakończenia nerwowe i tak powstaje ból.

Co więcej, ogranicza to także ruchomość stawów, które przez to mogą się odżywić się tylko w ograniczonym stopniu lub wcale. Jako, że krążki międzykręgowe kręgosłupa to także stawy, ma to na nie bezpośredni wpływ – ich odwodnienie może doprowadzić nawet do deformacji i jest to nieodwracalny proces, który na stałe uszkadza kręgosłup. W tak ekstremalnych sytuacjach, jedynym wyjściem jest operacja.

Nie ignoruj!

Pierwsze objawy bólowe są informacją od organizmu, że dzieje się coś złego. Następstwem są bóle typowo neurologiczne – ucisk na korzeń nerwowy, ból nogi lub ręki i inne. Ignorowanie problemu może skutkować nawet niedowładem (!), dlatego jest to tak ważne, by zapobiegać uciskowi na nerwy, a kiedy już wystąpi ból, zadbać o siebie i nie ignorować sytuacji.

Antidotum – ruch

Prawdopodobnie nie da się całkowicie wyeliminować stresu z życia codziennego. Dlatego ważne jest, aby na bieżąco go rozładowywać.

ruch-to-zdrowie

Najprostszym i najbardziej skutecznym sposobem jest wysiłek fizyczny – dzięki temu stawy będą mogły się odżywić, powięź zachowa swoją elastyczność oraz odpowiedni poziom nawodnienia, a do tego, ćwiczenia poprawią Ci nastrój (podczas ćwiczenia w mózgu wytwarzają się endorfiny).

Najbardziej efektywny będzie codzienny trening. Nawet krótki pozwoli lepiej ukrwić mięśnie, a tym samym nawodnić powięź i rozluźnić ją. Aby do tego odpowiednio odżywić krążki międzykręgowe, sięgnij pod Drim Druma – już po minucie ćwiczeń poczujesz ulgę w dolnym odcinku pleców.